Miał 3,5 promila. Zatankował, zapłacił i odjechał…
04 marca 2019 r. | 09:13
0

Policjantem jest się 24 godziny na dobę. Dowiódł tego policjant z Oddziału Prewencji Policji w Katowicach, który wracając po służbie, zatrzymał kierowcę „na podwójnym gazie”. Badanie 32-latka wykazało w jego organizmie 3.5 promila alkoholu. Mężczyzna stracił już prawo jazdy.

Wczoraj około 17.00 dyżurny myszkowskiej komendy otrzymał zgłoszenie, że z jednej z miejscowych stacji paliw odjechał kierowca seata leona. Ze zgłoszenia wynikało, że mężczyzna najprawdopodobniej jest pijany. W tym czasie, kiedy pracownik stacji rozmawiał przez telefon z dyżurnym, wszystkiemu przysłuchiwał się policjant z Oddziału Prewencji Policji z Katowic, który akurat regulował płatność za zatankowane paliwo. Mundurowy zobaczył tylko przez szybę, jak mężczyzna w wieku około 30 lat rusza seatem w kierunku ulicy Krasickiego. Bez większego zastanowienia od razu ruszył za nim swoim prywatnym samochodem. Jadąc ulicą Wolności, zauważył tego seata, który był zaparkowany przed jednym ze sklepów. Policjant podbiegł do mężczyzny siedzącego po stronie kierowcy i zapytał, czy nie potrzebuje pomocy. Mężczyzna odpowiadał w sposób niezrozumiały i bełkotliwy. Wtedy również poczuł od niego silną woń alkoholu. Stróż prawa, udaremnił dalszą jazdę kierowcy i wyciągnął kluczyki ze stacyjki. O wszystkim powiadomił dyżurnego myszkowskiej komendy, który skierował w to miejsce policjantów z wydziału prewencji. 32-latek z Myszkowa jechał „na podwójnym gazie”. Badanie alkomatem wykazało u niego 3.5 promila alkoholu. Mężczyzna stracił prawo jazdy. Grozi mu nawet do dwóch lat więzienia. /KPP w Myszkowie/




Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.